Dziennik Zakoconego - Plamek Początek
Dziennik Zakoconego
Gdy 8 października 2002 roku wracałem późnym wieczorem do stancji w Raszynie, usłyszałem płacz małego kotka, który przedzierał sie do mnie przez drewniany parkan, oddzielający go od Alei Krakowskiej i ode mnie...
Nie mogłem pozostawić go bez pomocy...
Historię tę dedykuję wszystkim ludziom wrażliwym na los zwierząt.
Ściągnij plik PDF i Przeczytaj jak to się odbyło... "Dziennik Zakoconego"
A tak wygląda Plamek obecnie:

