Problemy behawioralne

Bojaźliwy i agresywny 5 miesięczny pies rasy syberian huski

rozwinięcie pytania: 

2 tygodnie temu kupiłam 5 miesięcznego psa syberian huski.Mieszkał w kojcu razem z innymi psami( także swoją matką). U nas spędza czas na podwórku ma budę i kojec( na razie nie zamykany) Stworzyliśmy mu warunki bardzo zbliżone do tych w których był. Niestety do dziś dnia nie można się do niego zbliżyć( ucieka przed nami lub warczy ) Każda próba pogłaskania kończy się ucieczką i szczekaniem. Jak nie ma nas na podwórku to się bawi, biega, jak tylko pojawimy się to się kładzie i leży. Chętnie je czy pije nie zdradza oznak żadnej choroby. Jak długo może potrwać zanim do nas podejdzie albo pozwoli się pogłaskać?. Co zrobić aby nas się nie bał?

Odpowiedź: 

Pies pochodzi z kojca i nie przeszedł socjalizacji z ludźmi w odpowiednim wieku, przez co jest nieufny i bojaźliwy, a nawet agresywny w kontaktach z człowiekiem.

W tej sytuacji jego warczenie stanowi normalną reakcję, choć zdecydowanie niepożądaną w relacjach z ludźmi. Grozi to w przyszłości pogryzieniami domowników i osób trzecich.

Pies powinien przejść proces oswojenia. 

Radzę skontaktować się z lokalnym trenerem (wychowawcą) psów i przejść z pupilem szkolenie w zakresie posłuszeństwa z udziałem wszystkich domowników. Po ukończeniu 12 miesięcy, psa należy poddać kastracji.

Zanim to nastąpi (szkolenie), najpierw trzeba psa oswoić. 

Najlepiej to zrobić, poprzez wprowadzenie go do mieszkania na stałe i karmienie tylko z ręki. Pies powinien być przegłodzony i karmiony z ręki (głodny zechce podejść do jedzenia trzymanego w ręce) przez wszystkich członków rodziny. Pies z czasem nabierze zaufania i zaprzyjaźni się z domownikami.

Nie wolno psa do niczego zmuszać ani patrzeć mu w oczy, aby go nie peszyć i nie wzbudzać strachu oraz w konsekwencji agresji.

Stały kontakt psa z ludźmi jest tu niezbędny, a to będzie możliwe tylko wówczas, gdy pies zamieszka w domu. na początku należy go omijać i udawać, że się go nie widzi. Trzeba go początkowo ignorować. Wtedy przestanie się bać, a następnie zacznie się interesować życiem domowym i swoimi potrzebami.
ITD...

Nie sposób tu, przez Internet wytłumaczyć i poinstruować Państwa jak to zrobić praktycznie. Konieczna jest wizyta u Państwa w domu i praca z psem oraz równocześnie z Państwa Rodziną na miejscu w domu. Jeśli jesteście z Wrocławia lub okolic, to mogę przyjechać na takie szkolenie i ustawienie psa. Jeśli nie, to trzeba szukać specjalisty u siebie w okolicy.
 

Agresywna kotka

rozwinięcie pytania: 

Witam Pana Doktora!

Dwa miesiące temu znalazłam śliczną, sześciomiesięczną koteczkę, spacerującą pod blokiem. Była brudna, głodna,wychudzona.

Oczywiście zabrałam ją do domu, wykąpałam, nakarmiłam. Pierwsze trzy tygodnie przespała i przejadła. Okazało się również, że jest zupełnie zdrowa oraz kuwetkowa.

Jedyny problem jaki mamy z Suzi to taki, że przy każdej okazji rzuca się na ręce lub nogi i gryzie.

Nie wiem jak mam ją tego oduczyć? Czy mogę liczyć na Pana poradę? Anna.
 

Odpowiedź: 

Witam!

To typowe i nieagresywne, lecz zabawowe, zachowanie kotów, szczególnie młodych, które się nudzą i potrzebują zabaw rozwijających umiejętności myśliwskie i techniki walki o przeżycie.

 

Kotka nie robi tego z powodu agresji. Młode koty, podobnie jak szczenięta, czy nawet dzieci, często ze sobą "walczą" i konkurują podczas różnych zabaw. To przygotowuje je do dorosłego życia, bez względu na to czy będą musieli później (w dorosłości) wykorzystywać te umiejętności czy nie.

Metod zaradzenia temu, jest kilka, ale najskuteczniejszą jest jedynie wprowadzenie do domu drugiego młodszego kota (w tym przypadku kocurka ok. 3 miesiące) do towarzystwa i zabaw z kotką.

Cała energia zabawowa u kotki zostanie skierowana na młodszego kocurka i to z nim będzie się tarzać w trakcie zapasów i to one wzajemnie będą na siebie polować i ganiać za sobą. Tym sposobem na 99,9% uwolni się Pani w 100% od dotychczasowych uciążliwych zachowań kotki, a ona sama złagodnieje i ponownie stanie się miła i kiziasta :-))

Polecam Pani uczestnictwo w Forum Animalia.pl - to kopalnia wiedzy o kotach - również na interesujący Panią temat.
http://forum.animalia.pl/list.php?17

Z poważaniem,
Szczepan Kawski
 

Szczeniak z hodowli w kojcach same problemy co zrobić? cz. 2

rozwinięcie pytania: 

Bardzo dziękuję za odzew, na pewno skorzystam z rad:)
Pies jest po 2 szczepieniach ,wychodzimy z nim na dwór.Nie chce wyjść z mieszkania ale na dworze jest zadowolony. jednak gdy zobaczy mężczyznę odrazu sie chowa i chce uciec...W domu czuje się już coraz lepiej mniej zieje i spokojnie zasypia.Bez problemu można go czesać,kładzie się wtedy nawet na boku.Szybko sie uczy nauki chodzenia na smyczy więc jest to pies inteligentny tylko największym problem jest ten jego strach.
W domu siedzi cały czas na posłaniu jakby był to jego kojec.
Na dworze się nie załatwia, ale w domu robi to w jednym miejscu wychodząc wtedy z legowiska. Gdy widzi obce psy chce się z nimi bawić wtedy chce iść tylko za nimi. Później jest problem gdy ja chce iść w inną stronę , ponieważ zapiera się nogami...
Gdy przejdzie obok jego terytorium nasz kot,  to pies zaczyna warczeć i szczekać.
Został w domu już 2 razy na godzine sam i wchodząc do domu leżał caly czas na legowisku.
Jak mam zrobić aby pies przychodził na wywołane jego imię? Co zrobić aby nie bał się obcych mężczyzn ? Jak mam reagować gdy przechodzą koło niego obce psy?

Z góry dziękuję za pomoc:)
Pozdrawiam

 

Odpowiedź: 

Witam!
 

O pseudohodowli

Szkoda, że nie odpisała mi Pani na temat rodzaju hodowli z jakiej pies pochodzi i nie opisała jej, gdyż istnieje duże prawdopodobieństwo, ze nie zapewnia się tam psom dobrostanu i nie są one tam dobrze traktowane. Możliwe też, że jest to dzika hodowla lub sprzeczna z regulaminem Związku Kynologicznego w Polsce oraz wbrew przepisom Ustawy o ochronie zwierząt. Najogólniej, może to być pseudohodowla, w której rozmnaża się psy nielegalnie i niehumanitarnie oraz psy traktuje się okrutnie i trzyma w niewłaściwych warunkach. Możliwe, ze tę "hodowlę" należałoby zlikwidować: psy odebrać i przekazać dobrym opiekunom do adopcji, a właścicieli i obsługę odpowiednio ukarać.
 

Obawy psa przed barierami

Z kolejnych informacji (uzupełniających) przekazanych mi przez Panią wynika, że pies odczuwa obawę przed przekraczaniem różnego rodzaju barier, jak np. drzwi, oraz przed mężczyznami, co niewątpliwie musi wynikać z jego złych doświadczeń z ludźmi tej płci (złe traktowanie ze strony właściciela lub opiekuna, np. pracownika obsługi).
 
Jeśli pies tak szybko uczy się, to jest duża szansa na naprawienie większości problemów i nadrobienie opóźnień.
 

Socjalizacja psa z mężczyznami

W pierwszej kolejności pies powinien się przekonać do mężczyzn w domu, a potem do znajomych i w końcu do wielu obcych. Jeśli stres i szok z dzieciństwa był duży, to nigdy nie wróci mu pełna ufność do mężczyzn i demony z dzieciństwa będą odżywały przy każdym kontakcie z mężczyznami i podobnym zachowaniu do tego jakiego doznał w dzieciństwie.
 
Przede wszystkim to mężczyźni w domu powinni z psem najwięcej "pracować", gdyż tylko w ten sposób oswoją go ze sobą i przekonają do tego, że są jego przyjaciółmi a nie zagrożeniem dla niego.
 

Jak analizować zachowanie i stan psychiczny psa?

W czasie kontaktów z psem trzeba uważnie obserwować jego reakcje na różne bodźce i nasze zachowanie, głos oraz gesty, a następnie unikać wszystkiego co psa przeraża.

 

Oswajanie psa z domownikami

Jednym ze sposobów oswajania jest siadanie koło psa bokiem do niego coraz to bliżej i/lub powolne co jakiś czas przysuwanie się do niego, aż do leżenia z nim we wspólnym legowisku. W czasie tego oswajania nie należy psu patrzeć prosto w ozy i trzeba przemawiać głosem spokojnym, miłym, ciepłym i cichym lub umiarkowanie natężonym. W tym czasie należy mieć smakołyki i od czasu do czasu podawać je psu z ręki lub podrzucając je psu pod nogi, a potem coraz to dalej od jego łap i pyska, by musiał zejść z legowiska i podejść, a w końcu zbliżyć się do mężczyzny i do pozostałych domowników.
 
Podobne techniki należy stosować na spacerach. Łatwo psa oswoić podczas zabawy ulubioną zabawką. Zaczyna kobieta a w trakcie włącza się niepostrzeżenie mężczyzna i pies zaaferowany zabawą akceptuje udział mężczyzny, a przez to podświadomie utrwala sobie informację, że jest on niegroźny i że kontakt z nim jest miły i korzystny oraz bezpieczny.
 

Oswajanie psa z kotem

 
Pasywne (mimochodem) oswajanie psa z kotem nastąpi w naturalny sposób. Aktywne oswajanie psa z kotem powinno przebiegać w ten sposób, że albo kot albo pies albo równocześnie są trzymane na kolanach i są głaskane lub są równocześnie głaskane podczas gdy znajdują się w pobliżu siebie i właścicieli. Można tez brać psa na ręce i zbliżać się z nim do leżącego lub śpiącego kota.  Bardzo możliwe, że pies na swój sposób chce zachęcić kota do zabawy i w tym celu szczeka. Trzeba z psem i z kotem bawić się jak najczęściej i jak najwięcej. Warunkiem efektu jest, by uczestniczyły w tym zwierzaki.
 

Nauka posłuszeństwa i dalsze zasady oswajania psa

Na spacerze i w domu trzeba cały czas uczyć psa posłuszeństwa (wykonywania poleceń). Każde wykonanie polecenia powinno być nagrodzone pochwała, miłym głosem i nagrodą - smakołykiem.
 
Wobec tego, zmiana kierunku spacerowania powinna być poprzedzona przywołaniem psa do siebie i nagrodzeniem go a następnie wydaniem polecenia "idziemy" i nadaniem nowego, właściwego kierunku spaceru. Gdy zareaguje i pójdzie, powinien dostać nagrodę.
 
Z czasem, gdy pies zacznie reagować i zachowywać się posłusznie, trzeba będzie zrezygnować z nagród przy każdej okazji, a powinien być nagradzany tylko od czasu do czasu dla utrwalenia.
 
Nauka pozostawania samemu w domu powinna być kontynuowana, a każdy powrót powinien być "okraszony" nagrodą za czekanie.
 
Nauka przychodzenia na wołanie i na "Imię" powinna być trenowana w domu i na spacerze przy każdej okazji, a pies powinien wiedzieć, że posłuszeństwo mu się opłaca i jest przyjemne (smakołyk, pochwała, pieszczota, zabawa), czyli że przynosi mu same korzyści. Ta sama zasada powinna dotyczyć każdego polecenia i pożądanego zachowania u psa. Imię psa trzeba wymawiać przy każdej komendzie i komendę należy zaczynać od imienia psa np. "Bary siad!", "Bary do nogi", Bary chodź tu".
 
Oswajanie z mężczyznami, jak juz pisałem, trzeba zaczynać od "swoich, domowych" a następnie rozszerzyć o znajomych, którzy potrafią się odpowiednio zachowywać w obecności psa. Następnie trzeba wyszukiwać mężczyzn obcych o odpowiednim podejściu, najlepiej też psiarzy i w ten sposób trzeba powoli poszerzać krąg akceptowanych przez psa mężczyzn.
 
Trzeba z psem chodzić w miejsca gdzie się będzie mógł z innymi psami bezpiecznie bawić.
 
Naukę czystości trzeba przeprowadzić korzystając z metody gazetowej (układanie gazet tam gdzie się załatwia i wokół tego miejsca, żeby nie mógł inaczej oraz gazety warto kłaść, gdy "załapie" również na dworze.
 
Można tez zrezygnować z gazet i nagradzać go za załatwienie się na dworze, przy czym wówczas trzeba spacerować z psem przez wiele godzin, dopóki się nie załatwi i oczywiście nagradzać go za to co zrobi.
 
 
Najogólniej pies musi być intensywnie wyprowadzany, przytulany, pieszczony, nagradzany i bawiony, by otrzymał jak najwięcej ciepła i miłości od państwa, by wynagrodzić mu doznane krzywdy, a jednocześnie należy od niego wymagać posłuszeństwa.
 
Aby łatwiej było sprostać zadaniu, trzeba jak najwięcej czytać samemu i uczyć się z nich oraz z zachowań i reakcji psa.
 
 
 
Z poważaniem,
Szczepan Kawski
 
PS. zapraszam na stronę:
http://www.weterynarz-radzi.pl/

 

 

Szczeniak z hodowli w kojcach same problemy co zrobić? cz. 1

rozwinięcie pytania: 

Użytkownik Agnieszka wysłał wiadomość, korzystając z formularza
kontaktowego na stronie
http://www.weterynarz-radzi.pl/contact/Zadaj%20pytanie.

Wczoraj kupiłam 5 miesiecznego psa rasy golden retriever i mam z nim
kłopot.Pies jest z kojcowej hodowli już raz oddany przez innego
właściciela nie wiadomo z jakiego powodu. Cały czas stoi lub leży w
jednym miejscu nawet jak chce mu się pić to nie wstanie tylko trzeba mu
podać miskę pod głowę. Nie chce wychodzić z domu , nie schodzi ani nie
wchodzi po schodach, trzeba go nosić.  Boi się samochodów nawet
na sam dźwięk chce sie gdzieś schować.Nie wejdzie na górkę ani nie zejdzie .
Pies cały czas ziaja jaby miał gorączkę. W domu jest bardzo spokojny. Mam
też kota w domu na którego tylko patrzy.Cały dzień leży oczywiście jak
go sie zaniesie na posłanie. On chyba się czuje w domu jakby był w kojcu.
Dałam mu piłkę do zabawy ,rzuciłam i nic a przecież młode psy lubią
się bawić. Gdy przychodzę do niego nawet nie zamyrda ogonem tylko się
patrzy. POTRZEBUJĘ POMOCY!! co mam zrobić!!??  pozdrawiam
 

 

Odpowiedź: 

Witam!
 
Ziajanie jest związane z tym, że jest wzięty z kojca, gdzie musiał podołać niskim temperaturom i jest do nich zaadoptowany.

Teraz musi się przyzwyczaić i zaadoptować do temperatur domowych i do znacznie bardziej suchego powietrza w domu - dlatego przy legowisku powinien mieć stale dużą miskę na czystą wodę.
 
Nie wiem czy w kojcu był sam czy z kilkoma innymi psami? Nie wiem jak duży był kojec?
 
Czy w kojcu było widać ślady odchodów lub moczu? Czy pies miał lub nadal ma charakterystyczny zapach moczu i odchodów wtartych w sierść (zapach kojcowy)?
 
Podejrzewam, że miał ten zapach i że nie był wyprowadzany na spacery, gdyż inaczej cieszyłby się z nich.
 
Jak dużo było psów w tej hodowli? Ile mniej więcej było kojców?
 
Czy pies brudzi w mieszkaniu, obok posłania lub na posłaniu?
 
Czy pies boi się innych psów? Jak reaguje na inne psy?
 
Pies ma metrykę? Dostanie rodowód?
 
Czy to jest hodowla która hoduje psy z rodowodami i bez? czy tylko bez rodowodów?
 
Czym był pies karmiony w "hodowli"?
 
------------------------------------------------------------------------------------------------------
 
 

RADA WSTĘPNA (zanim nie uzyskam odpowiedzi na pytania):

Analiza wstępna problemów i zaburzeń behawioralych:

Ponieważ psa nie nauczono niczego i zdaje się być nieprzyzwyczajony z różnorodnym otoczeniem zewnętrznym, to jest on obecnie swego rodzaju dzieckiem opóźnionym w rozwoju emocjonalnym i psychicznym, które wymaga pracy wyrównawczej, przy czym, nie ma pewności czy wszystkie zaległości uda się nadrobić, tym bardziej, że nie wiemy jak był traktowany, oprócz tego czego na razie się możemy domyśleć po jego dotychczasowym zachowaniu i reakcjach. Pies patrzy otępiale na wszystko co go otacza, bo tego nie zna i nie wie czy się ma bać... Samochody go przerażają, bo być może miał z nimi złe doświadczenia, a może jazda do państwa wywołała u niego przerażenie i dlatego boi się aut.
 

Rada na temat adaptacji i socjalizacji wstępnej:

Na początek, proszę mu stworzyć w mieszkaniu namiastkę kojca - jeśli to możliwe, to z desek albo kartonu, w którym będzie miał miskę z wodą i posłanie.
Kojec powinien stać w najbardziej ustronnym miejscu.Jeśli to niemożliwe, to kojcem będzie jego legowisko i ono też powinno być usytuowane w miejscu opisanym powyżej spełniającym jak najbardziej te warunki).
 
Proszę kilka razy dziennie dawać mu jedzenie w małych porcjach (najlepiej to co jadał w "hodowli". Poza tym, proszę się zorientować co mu najbardziej smakuje i często częstować go tym w postaci małych kęsów - niech to będzie dla niego nagroda i zachęta do działania.
 
Początkowo proszę siadać wraz z nim na jego posłaniu, a nawet leżeć razem z nim na posłaniu lub bezpośrednio obok. Od czasu do czasu proszę spychać go z posłania i samemu na nim leżeć, zmuszając psa do kładzenia się obok lub szukania innego miejsca.

Ale spychanie należy zastosować dopiero jak pies oswoi się ze wszystkimi domownikami, którzy poleżą przy nim w "kojcu" lub obok.

W czasie wspólnego leżenia domownicy powinni mu od czasu do czasu dawać smakołyk.
 
W czasie odwiedzin w kojcu psa i w czasie obecności w pobliżu psa, proszę do niego mówić jak najwięcej, głosem  spokojnym i zdecydowanym oraz przyjaznym. W czasie obecności w kojcu i przy każdym innym kontakcie proszę psa głaskać i czule do niego mówić.
 
Pies musi odczuć, że jest członkiem stada. Pies musi zapoznać się z całym mieszkaniem i uznać je za swoje terytorium, którego się nie boi, ani dźwięków które w nim się pojawiają.

 

Podstawy pozytywnego szkolenia i treningu psa:

Proszę też starać się nauczyć go kilku podstawowych komend wykorzystując pozytywne wzmocnienie, czyli nie zmuszając psa do niczego a jedynie pokazując mu po komendzie co ma zrobić i dając mu nagrodę (smakołyk), chwaląc go miłym głosem. Po kilku pokazach proszę juz tego nie robiąc a jedynie od czasu do czasu wydawać mu dane polecenie i gdy zrobi to czego chcemy świadomie czy nie dajemy mu nagrodę. Ćwiczyć nie należy zbyt długo. Na początek przez 10-15 min. na raz, a później do 30 min. na raz.

Pies musi być wypoczęty ale nie zaspany, a jeśli zacznie wykazywać spontanicznie radość (tak z czasem powinno być), to dopiero po uspokojeniu się.
 
Najlepiej uczyć psa na raz 1-2 komend i czynności. Najłatwiej nauczyć psa "siad", gdy leży lub stoi, a "leż" lub "waruj" gdy siedzi lub stoi. Nie należy takich komend wydawać gdy biegnie, bo najpierw musiałby stanąć (komenda pośrednia "stop" lub "stój", albo "do nogi").
 
Proszę zapoznać się z książkami na temat szkolenia pozytywnego i z językiem ciała psów. Te lektury (przeczytane wielokrotnie i zweryfikowane z zachowaniami różnych psów oraz własnego psa, powinny ułatwić Państwu zrozumienie jak pracować z własnym psem i jak go skutecznie oraz bez stresu szkolić i wychowywać).
 
Proszę psa odrobaczyć i zaszczepić uznając (zakładając), że jego szczepień i odrobaczania nie było w ogóle albo było przeprowadzone niewłaściwie i nieskutecznie.
 
Dopiero po przeprowadzeniu szczepień i odrobaczeń i odczekaniu 3 tygodni można z pieskiem zacząć wychodzić.
 
Tymczasem proszę z nim pracować w domu.

 

Drugi etap socjalizacji psa:

Poza tym, jeśli w budynku lub w okolicy są zaprzyjaźnieni psiarze z różnymi, spokojnymi i zdrowymi psami po wszystkich szczepieniach (w różnym wieku, ale na początek nie młodsze niż 10 mies.), to proszę ich poprosić o odwiedziny ze swoimi pupilami na kilka godzina dziennie (na zmianę).
 
Pies musi się oswoić z obcymi psami. Potem, gdy będzie wyprowadzany na spacery powinien być oswajany z tymi psami i z nieznanymi mu, a jednocześnie powinien "pójść" do "psiego przedszkola" na treningi. Pies musi mieć jak najwięcej kontaktu ze zdrowymi psami: różnymi i w różnym wieku oraz o różnym temperamencie. Musi się nauczyć rozpoznawać zachowania innych psów i nauczyć zachowania jak pies.
  
Psa nie należy zanosić do legowiska. Powinien sam dojść do niego.
 

Nauka chodzenia po schodach (oswajanie ze schodami):

Proszę go uczyć schodzenia i wchodzenia po schodach zaczynając od 1 schodka. Potem na 2 schodkach (stopniach), a później na 3 i więcej.
 
Oczywiście nie chodzi tu o wchodzenie i schodzenie po schodach, ale o schodek (stopień) w terenie - zapewne w okolicy są takie miejsca, np. koło sklepów w parkach itp.
 
Potem proszę stawiać psa na półpiętrze i siadać na 3-4 stopniu ze smakołykiem w ręce - gdy wejdzie do wyciągniętej ręki, która cofamy, to dostaje nagrodę.
 
Potem proszę go postawić na 3 stopniu od półpiętra i czekać na niego ze smakołykiem w ręce na półpiętrze cofając wyciągniętą rękę aż zejdzie.  Powtarzając te ćwiczenia kilka razy a potem zwiększając wysokość nauczy się psa chodzenia po schodach.

 

Odstresowywanie psa i niwelowanie jego fobii:

Oczywiście podczas każdego ćwiczenia, gdy pies czegoś się boi, powinni Państwo mówić do niego przyjaznym i spokojnym głosem, namawiając go lub uspokajając, aby przemógł strach.
 
Jeśli boi się samochodów, to oswajanie do nich należy zaczynać od bardzo odległego kontaktu słuchowego, a potem wzrokowego, a w tym czasie odwracamy uwagę psa od aut przez zabawę i podawanie nagród, a jednocześnie, gdy pies przestaje się interesować samochodami możemy podejść kilka metrów bliżej i dalej się z nim bawić. To oswajanie musi przebiegać powoli.
 
Jak widać, trening jest długi, żmudny, wymaga czasu i cierpliwości oraz pochłaniania na początku wielu książek na ten temat.
 

Uwagi końcowe:

Gdy będę znał więcej szczegółów to będę mógł coś jeszcze dodać do tego co napisałem. Zatem proszę to traktować jak część pierwszą porady. Im więcej dodatkowych informacji uzyskam tym więcej na odległość podpowiem.
 
A teraz rada, jak sobie poradzić z siusianiem i odchodami na czas szczepień i treningu domowego. oraz jak z tymi sprawami "wyjść" na dwór.

 

Nauka czystości psów "metodą na gazety"

Aby psu ułatwić naukę czystości i maksymalnie skrócić okres „brudzenia” gdzie popadnie, najlepiej zastosować "metodę z gazetami".
 
Na początek rozkłada się gazety w całym mieszkaniu i nagradza psa za każdym razem, gdy zrobi siusiu czy kupkę na gazetę, a że są wszędzie, to nic dziwnego, że zawsze tę nagrodę dostanie.

Potem, po 2-3 dniach zaczynamy ograniczać ilość gazet do kilku i nagradzamy psa zawsze, gdy zrobi „swoje” na gazetę. Pies szybko zrozumie, ze na gazetę opłaca mu się zrobić siusiu czy kupkę, gdy przy kilkunastu gazetach zacznie się załatwiać bezbłędnie (zawsze na gazetę), to można mu liczbę gazet ograniczyć do kilku, gdy nas nie ma w domu lub 2-3 gdy jesteśmy, a potem nawet do jednej. Kiedy to nastąpi zależy od staranności i konsekwencji oraz cierpliwości właściciela, a także od pojętności szczeniaka.
 
Gdy już nadejdzie dzień, gdy piesek, po komplecie szczepień i odbytej kwarantannie co najmniej 14 dni od drugiego pełnego szczepienia ochronnego, będzie mógł być wyprowadzony na spacer, to unikamy wówczas miejsc często odwiedzanych przez psy i rozkładamy na trawie (na ziemi) gazety (2-3) i znów nagradzamy go za zachowania oczekiwane, ale przestajemy go nagradzać za to w domu. Chodzimy z nim na początku tak długo, aż będzie musiał się na gazetę załatwić na dworze.  Tak robimy, aż piesek pojmie, że teraz ma się załatwiać na gazetę jedynie na dworze. Wówczas dopiero likwidujemy gazety w domu (musimy jednak dbać o to, by psa nie zostawiać na zbyt długo w domu, aby nie był zmuszony zrobić siusiu czy kupki w domu, pod naszą nieobecność.
 
Gdy piesek zacznie bezbłędnie zachowywać się i załatwiać wyłącznie na dworze na gazetę, to można któregoś razu zaprzestać rozkładania gazet i  zacząć nagradzać, za załatwianie się w określonym miejscu, w którym chcemy, żeby to robił. (wcześniej tam też rozkładane były gazety.
 
Tym samym „wyprowadzimy” bezstresowo „nieczystości” z domu i pies nauczy się załatwiać tylko w jednym miejscu, skąd łatwo nam będzie zbierać odchody (trawnik, nigdy chodnik).
 
 
 
 
Z poważaniem,
Szczepan Kawski
 
PS. zapraszam na stronę:
http://www.weterynarz-radzi.pl/

Subskrybuje zawartość