Odsadzanie (odbieranie) kociąt i szczeniąt

Nie możemy nauczyć 3 tygodniowego kotka czystości.

rozwinięcie pytania: 

Na urodziny od męża dostałam małego kotka. Został wzięty ze schroniska gdzie został podrzucony jak miał 10 dni. Do nas trafił jak miał ok 3 tyg. Jest u nas już ponad tydzień czyli ma około 4 tyg.

Mój problem polega na tym, że nie możemy nauczyć kotka czystości. Kot załatwi się bardzo często ale gdy nie zaniosę go na czas do kuwety to siusia i kupka gdzie popadnie. Nie wiem jak długo może to jeszcze potrwać zanim kot zacznie sam chodzić do kuwety...? Wiem, że jest jeszcze malutki ale chciałabym widzieć choć mały postęp.

Poza tym jest jeszcze jeden problem. Kotek ma brudny odbyt i brzydko od niego pachnie. Próbowałam go wycierać mokrą watka i papierem toaletowym ale kotek miauczy i się wyrywa.

Proszę o pomoc...
 

Odpowiedź: 

3 - 4-tygodniowy kotek (od narodzin) jeszcze sam nie załatwia swoich potrzeb, a o jego higienę dba kotka, która również prowokuje u niego odruch siusiania i wydalania kupki.

Nie należy zatem, oczekiwać, że 3-4 tyg. kotek będzie zdolny do nauczenia się zachowywania czystości i higieny osobistej.

 

Dopiero w wieku 4-5 tyg. u kociąt pojawia się zdolność do zagrzebywania moczu i kału. W zasadzie, zachowanie to jest genetycznie (gatunkowo) zdeterminowane i kocięta instynktownie wiedzą w odpowiednim dla siebie wieku, że należy wykopać dołek, zrobić do niego co trzeba i następnie należy to w nim zagrzebać.

Tak, jak w przypadku dzieci, jedne zaczynają kontrolować czynności fizjologiczne wcześniej, a inne później, tak u kociąt również zachowania związane z zachowaniem czystości, a potem również higieny, pojawiają się w różnym wieku. Do tego momentu rolę matki (kocicy) powinni przejmować dwunożni opiekunowie lub kocie bądź psie mamki-opiekunki („mamy” zastępcze – kotki i suki, bądź mające za sobą porody, bądź właśnie karmiące swoje dzieci).

W tym przypadku należy natychmiast udać się z kociakiem na przeszkolenie do lekarza weterynarii lub do doświadczonego hodowcy albo opiekuna kotów ratowanych „z ulicy”.

Poza tym, mając pod opieką taką małą kocią sierotkę, powinna być Pani w stałym kontakcie ze swoim WETEM z uwagi na konieczne badania, odrobaczanie, bieżący nadzór nad stanem zdrowia kotka i późniejsze szczepienia.

  Niestety, przez Internet nikt się zdalnie nie nauczy jak praktycznie sprawować opiekę nad kociakiem – ktoś to musi pokazać, zademonstrować, a potem szkolony opiekun powinien sam spróbować zrobić to samo pod czujnym okiem fachowca. Internet tego nie zapewni, gdyż nie zastąpi instruktażu „na żywo”.
 

 

Kocięta (i szczenięta), kiedy można odbierać do nowego domu ? - cz. 2

rozwinięcie pytania: 

Witam !!!

Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Nie ukrywam iż zaniepokoiło mnie to co Pan napisał... Tyle razy pytałam czy to odpowiedni moment na adopcję... Ludzie potrafią być okrutni choć twierdzą że robią wszystko dla dobra swoich podopiecznych w  schronisku. Teraz nie dziwię się ze kociczka domaga się bliskiego kontaktu i chce spać z nami.

Cóż kociczka jest już naszym "dzieckiem" więc zrobię wszystko by nigdy nie zaznała cierpienia z naszej strony. Przyznam ze nie myślałam o adopcji jeszcze jednego kotka, ale jeśli to będzie miało tak duży wpływ na zachowania mojej małej to muszę nad tym pomyśleć.  Karmię kociczkę wyłącznie domowymi specjałami , suchej karmy jeść nie chce (na razie) ale jakoś bardzo mnie to nie martwi. Uważam że jest dobrze karmiona ,bo wskazówki wyczytałam z  Pana strony. Przede wszystkim pragnę zaznaczyć iż mimo tego że nie znam  Pana osobiście odczuwam że jest Pan prawdziwym przyjacielem zwierząt.

Raz jeszcze dziękuję za tak szybką  reakcję  i profesjonalizm w wypowiedzi.

Jeśli będę miała kiedyś jakieś inne zapytanie pozwolę sobie ponownie napisać.

 Z kocim pozdrowieniem

Magdalena  S.

Odpowiedź: 

Witam!

Z cała pewnością, dodatkowy kotek albo dwa będzie doskonałym lekarstwem na jej chorobę sierocą.

Pozdrawiam zakoconą rodzinkę wraz z maleństwem i polecam się na przyszłość.

Zapraszam też na stronę TOZ www.zotozwro.org.pl

 
  Pozdrawiam,
  Szczepan Kawski

 

Kocięta (i szczenięta), kiedy można odbierać do nowego domu ? - cz. 1

rozwinięcie pytania: 

Witam serdecznie !!!
Jestem szczęśliwą posiadaczką dopiero co adoptowanej 6 tyg. kotki KOKO.
Mała przez te kilka dni wniosła już w nasze życie dużo radości i tak długo odwlekana decyzja o adopcji kotka okazała się bardzo trafna.
Mamy jednak malutki problem. Kotka co noc wkrada się do naszego łóżka i żadne delikatne choć stanowcze  "odmowy" i zanoszenie do jej posłania nie przynoszą rezultatu. Wiemy że kotka jest mała i

potrzebuje dużo czułości i zabawy dlatego staram się dobrze nią opiekować.
Czy istnieje jakiś sprawdzony sposób na oduczanie kotka od wspólnego spania?
Mnie osobiście to nie przeszkadza....ale nie śpię sama;-).
Mam jeszcze jedno pytanie.
Czy istnieje w ogóle możliwość (choć wątpię) uczenia kota aby nie uciekał przez uchylone drzwi czy okno.
(mieszkam na parterze).
Z góry dziękuję i życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Magda S.

Odpowiedź: 

Witam!

Wiek 6 tygodni, to co najmniej o 2 tygodnie za wcześnie... Tak wczesne odebranie kociaka od matki i rodzeństwa jest skandaliczną praktyką hodowców (psów i kotów) związaną z chęcią zaoszczędzenia

pieniędzy wydawanych na odchów kociąt czy szczeniąt, czyli, z chęci maksymalizowania zysku, albo u niedoświadczonych, początkujących z niewiedzy i w oparciu o fałszywe rady chciwych pseudohodowców.

Wszystko co złe, człowiek czyni dla zysku, dla władzy lub z żądzy albo z zazdrości i z zemsty lub głupoty. W tym przypadku człowiek czyni tak głównie dla zysku.

Pani problem wynika przede wszystkim z tego, że kociczkę odebrano matce i rozdzielono od reszty rodzeństwa, dużo za wcześnie i teraz jest sztuczną sierotą, która przeżywa silny stres rozłąki w

nieodpowiednim dla niej momencie rozwoju osobniczego. Najlepszy moment do odebrania kociąt i szczeniąt, to wiek 8-12 tygodni. Wydawanie wcześniejsze jest zbrodnią na psychice kociąt i szczeniąt.

Z tego względu kociczka potrzebuje substytutu matki i rodzeństwa i teraz Pani i reszta rodziny zastępujecie jej dotychczasową rodzinę. Niestety nie możecie tego dokonać w sposób właściwy i

niezbędny kotce do jej prawidłowego rozwoju osobniczego. Kotka, oprócz tego, że została pozbawiona zbyt wcześnie czułości i opieki matki oraz kontaktu z rodzeństwem, to dodatkowo nie zdążyła się

nauczyć wszystkiego co młody kot powinien wiedzieć i umieć w swoim przyszłym, samodzielnym życiu: jak się zachowywać w obecności innych kotów i co oznaczają różne sygnały dawane jej przez inne

koty, co prowadzi do obawy przed innymi osobnikami swojego gatunku i do licznych nieporozumień oraz pogłębiania się skutków silnego stresu, co prowadzić może do różnych chorób. Ten uszczerbek w jej

rozwoju osobniczym może skutkować różnymi zaburzeniami emocjonalnymi, i behawioralnymi.

W tej sytuacji, nie można jej odtrącać i dodatkowo krzywdzić, a zatem trzeba się pogodzić z jej potrzebami emocjonalnymi, dla złagodzenia jej cierpień psychicznych.

Prawdopodobnie w przyszłości nie będzie umiała ułożyć sobie dobrych stosunków (relacji) z innymi kotami i będzie de facto skazana na samotność wśród ludzi.

Można częściowo złagodzić skutki wczesnej rozłąki poprzez zapewnienie jej kociego towarzystwa (innych kociąt - jeszcze jednego, a najlepiej 2, aby w sumie były 2, a lepiej 3 koty w domu). Wówczas

to sztuczne rodzeństwo "douczy" kotkę niektórych spraw związanych z zachowaniem się i pomiędzy nimi wytworzy się swoisty dla tej grupy język kocich zachowań. Jeśli połączenie nastąpi natychmiast,

to kotka ma większe szanse na "douczenie się" niż gdy minie jeszcze kilka tygodni. Teraz będzie się uczyć najlepiej.

Obecność innych kotów częściowo uzupełni jej potrzeby przebywania w kocim towarzystwie, ale ani inne koty, ani Państwo nie jesteście w stanie zastąpić matki i powetować kotce strat emocjonalnych i

psychicznych jakie poniosła wskutek przedwczesnego jej odebrania od matki i rodzeństwa.

Ten sam problem dotyczy psów, choć tam problemy trzeba rozwiązywać nieco inaczej, bo trudno oczekiwać, że ktoś zapewni szczenięciu towarzystwo jeszcze 1 lub 2 szczeniąt, co jest całkiem realne w

przypadku kotów. Koty w grupie chowają się dużo lepiej niż w pojedynkę. Optymalna grupa kocia to 3 koty (płeć w przypadku dokonania kastracji, zwanej potocznie sterylizacją, w odpowiednim wieku,

nie ma znaczenia).

Koty wymagają dużej ostrożności, uwagi i przewidywania tego co zamierzają zrobić, szczególnie ze względu na ich skłonności do patrolowania nowych miejsc (ucieczki na korytarz w celu zwiedzenia,

albo jeszcze dalej..., zakres ucieczek zależy od odwagi kota).

Z tego względu, okna (ich części, skrzydła, które otwieramy w celu wietrzenia pomieszczeń) oraz balkony należy koniecznie zabezpieczyć odpowiednimi siatkami - wówczas okna są otwierane i koty nie

mogą wychodzić na zewnątrz ani uciekać. Ciekawość kotów jest częstą przyczyną ich zaginięć (śmierci) i obrażeń oraz chorób, które mogą przywlec "z ulicy".

Dlatego nie należy pozwalać kotom na eskapady, ani też nie należy ich "uczyć ulicy" poprzez wyprowadzanie na spacery. Większość kotów przeżywa silny stres pomieszany z ciekawością i z czasem się

oswajają, ale to sprawia, że są odważniejsze i bardziej zdeterminowane do uciekania na samodzielne spacery, często z tragicznym skutkiem.

Jak zabezpieczyć okna i balkony? Jest wiele miejsc w Internecie, gdzie takie wskazówki są udzielane i są pokazywane przykładowe rozwiązania. Tu trzeba być elastycznym i wykazać się inwencją, bo

każde okno i każdy balkon są inne i trzeba zastosować indywidualne rozwiązania.

Za zachowania niepożądane zachowania kota nigdy nie wolno go karać, ani głośno strofować.

 

Z poważaniem,
Szczepan Kawski

 

PS. zapraszam na stronę:

http://www.weterynarz-radzi.pl/

Subskrybuje zawartość